Aktualności
Wystąpienie Prezesa ZAW STOART Jerzego Róziewicza na konferencji "Jak przeciwdziałać piractwu intelektualnemu" (25.04.2008 r.), z tematem "Ochrona praw artystów - wykonawców w zakresie stosowania przepisów części karnej ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych".

Na wstępie pozwolę sobie przekazać krótką informację o naszej organizacji. Związek Artystów Wykonawców STOART jest organizacją zbiorowego zarządzania prawami pokrewnymi w Polsce i zajmuje się pobieraniem wynagrodzeń z tytułu wykorzystywania artystycznych wykonań przez nadawców i innych użytkowników a następnie podziałem uzyskanych kwot dla artystów - wykonawców. Obecnie STOART posiada 4500 członków - artystów polskich oraz na podstawie umów z organizacjami zagranicznymi reprezentuje ponad 200 000 artystów zagranicznych.

Wykonując od ponad pół wieku zawód artysty - muzyka miałem możliwość przekonać się w jaki sposób utrwalone wykonania muzyczne trafiały do użytkowników, były przez nich wykorzystywane, oraz jakie korzyści z utrwalonych wykonań uzyskiwali artyści - muzycy. W okresie poprzedzającym wejście w życie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych przed 1994 r. muzycy biorący udział w nagraniach otrzymywali honoraria zarówno za nagrania studyjne, jak i za występy i koncerty na których dokonywano rejestracji dźwiękowej lub wizualnej. Zarejestrowane wykonania, choć nie określały tego żadne przepisy prawne stawały się własnością instytucji, która organizowała nagrania i następnie wykorzystywała utrwalony materiał do dalszej eksploatacji. W tym miejscu kończył się udział muzyka, który uczestniczył w nagraniu. W ten sposób powstały poważne zasoby utrwaleń muzycznych przynoszące poważne dochody ich posiadaczom z tytułu eksploatacji, dalszych przetworzeń czy też udostępniania użytkownikom. Taki pozornie spokojny stan trwał do momentu kiedy staraniem środowiska artystycznego, w tym muzycznego, zgrupowanego w stowarzyszeniach skupiających artystów - wykonawców została uchwalona w 1994 r. wspomniana wcześniej ustawa, w której w stosunku do dotychczasowych unormowań prawnych, nowością była ochrona praw wykonawczych. Ustawa spowodowała poważne zamieszanie bowiem, obok honorowanych do tej pory twórców reprezentowanych przez ZAIKS, pojawiła się pokaźna grupa artystów - wykonawców, dzięki którym zostały utrwalone utwory muzyczne w tym wiele o nieprzemijającej wartości i jednocześnie zrodził się problem rozliczeń wynagrodzeń z bieżących utrwaleń produkcji artystycznej. Jak wiadomo ustawa jednoznacznie określiła, że artystom - wykonawcom za wykorzystywane utrwalenia należą się od użytkowników wynagrodzenia co z kolei spowodowało, że ci którzy zgodnie z ustawą mają płacić zaczęli szukać sposobów, aby tę ustawę mówiąc potocznie "obejść", tzn. wykorzystując w niej pewne luki, nie płacić wynagrodzeń albo je płacić w minimalnym stopniu. Ustawa która w tym czasie była dużym osiągnięciem dla ochrony praw wykonawczych, nie zmieniła przyzwyczajeń użytkowników do wynagradzania autorów i kompozytorów za korzystanie z ich twórczości. Nie chciano natomiast przyjąć do świadomości, że twórczością są również utrwalone wykonania muzyczne, które chociaż w zapisie nutowym stworzonym przez Kompozytora są dziełem ustalonym to każdorazowa interpretacja, a nawet samo wykonanie powoduje stworzenie odmiennego i niejednokrotnie bardzo zróżnicowanego samodzielnego dzieła (tu użyłem słowa) wykonawczego w dodatku odebranego przez słuchacza w formie dźwiękowej a nie tylko w formie zapisu nutowego. Utwór znajdujący się w partyturze staje się właściwie żywym dziełem wówczas, kiedy artysta - wykonawca swoim talentem nada mu odpowiedni kształt. Odnosi się to zarówno do wykonań zespołowych, indywidualnych, jak i łączonych. Ponieważ ustawodawca nie miał wątpliwości co do konieczności uznania praw wykonawczych za równie ważne, jak prawa twórcze, uznano je za prawa pokrewne, będące składnikiem ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych uchwalonej w dn. 4.02.1994 r. ustawie. Nasza OZZ podobnie jak i inne działające w oparciu o ustawę o prawie autorskim i prawach pokrewnych napotyka na wiele trudności w egzekwowaniu od użytkowników wynagrodzeń należnych wykonawcom muzycznym. Należy stwierdzić, że nie ma przy tym dostatecznej pomocy ze strony organów ścigania oraz sądów.

  • Nadal nierzadkim zjawiskiem - szczególnie w pracy małych prokuratur i komisariatów policji - jest niezrozumienie ról jakie ustawodawca wyznaczył poszczególnym organizacjom zbiorowego zarządzania. Najczęściej spotykanym błędem jest przyjmowanie tezy, że zawarcie umowy licencyjnej z jedną z organizacji zbiorowego zarządzania - najczęściej z ZAIKS - zwalnia z powinności zawarcia umowy licencyjnej z inną organizacją - w tym przykładzie - reprezentującą prawa artystów wykonawców. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest to, że organy prowadzące czynności procesowe często ograniczają swoje zainteresowanie stanem prawnym wyłącznie do zapoznania się z rozdziałem 14 ustawy z dnia 4.02.1994 r. prawa autorskiego i praw pokrewnych regulującym odpowiedzialność karną za popełnienie występków i przestępstw w nim określonym. Powszechnym niestety zjawiskiem, głównie w pracy policji jest jednak nieznajomość pozostałych uregulowań ustawy. Owa nieznajomość prawa powoduje następnie błędną odmowę wszczęcia postępowania bądź umorzenia postępowania gdzie nierzadką argumentacją organu dochodzeniowego jest stwierdzenie, że sprawca wykazał, iż ma już zawartą umowę z ZAIKS a zatem nie ma obowiązku zawierania umowy z kolejną organizacją - jaką jest STOART. Wyjaśnienie zawarte w zażaleniach na te rozstrzygnięcia, iż każde publiczne odtworzenie utworu skutkuje koniecznością odprowadzenia, przez osobę wykorzystującą utwór opłat należnych autorom i kompozytorom - na podstawie art. 17 ustawy oraz artystom wykonawcom - na podstawie art. 85 ustawy stwarza nierzadko jeszcze zaskoczenie. STOART w takich przypadkach stara się prowadzić jednocześnie swoistą politykę dokształcającą, zawierając w treści składanych zażaleń obszerną interpretację obowiązującego prawa, na gruncie ustawy.
  • Innym, jeszcze dość powszechnym zjawiskiem, spotykanym na wszystkich szczeblach organów ochrony prawnej, jest umarzanie postępowań w oparciu o nie wykazanie przez inspektora STOART listy odtwarzanych w danej placówce utworów muzycznych bądź słowno - muzycznych. Argumentacja osoby wydającej postanowienie sprowadza się z reguły do stwierdzenia, iż składający doniesienie nie przedstawił listy odtwarzanych utworów, a tym samym nie wykazał, iż są one pod ochroną tej konkretnej organizacji zbiorowego zarządzania. Przyczyną tego stanu rzeczy jest nie tylko nieznajomość przepisu art. 85 ustawy stanowiącego, że nie wybrane przecież, ale każde artystyczne wykonanie utworu pozostaje pod ochroną, jak również przepisu art. 105 zawierającego domniemanie, że organizacja zbiorowego zarządzania jest uprawniona do zarządzania w odniesieniu do pól eksploatacji objętych zbiorowym zarządem oraz że ma legitymację procesową w tym zakresie. Pamiętać należy, że ustawodawca zawierając w dyspozycji przepisu art. 116 ust. 1 ustawy stwierdzenie: "kto bez uprawnienia rozpowszechnia cudzy utwór" kierował się określonym i precyzyjnym celem - chęcią zwalczania piractwa polegającego na rozpowszechnianiu cudzych utworów bez ponoszenia za ten proceder jakichkolwiek opłat. Trudno zatem w podanym przykładzie nakładać na organizację zbiorowego zarządu niczym nieuzasadniony obowiązek wykazywania jakie konkretnie utwory pirat rozpowszechnił, skoro całe działanie tej osoby narusza prawo i podawanie listy odtwarzanych utworów jest w takim przypadku nie tyko nielogiczne ale i nie wynikające z dyspozycji art. 116 ust. 1 ustawy.
  • Jeszcze inną istotną kwestią związaną ze stosowaniem przepisu art. 116 ust. 1 ustawy jest pkt. 2 tego przepisu przewidujący zaostrzenie kary jeżeli sprawca rozpowszechnia cudzy utwór bez uprawnienia lub wbrew jego warunkom działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Często zdarza się, że policja ustalając korzyść odniesioną przez sprawcę zwraca się do właściwej organizacji zbiorowego zarządzania o wyliczenie owej korzyści w oparciu o stawki, które sprawca musiałby zapłacić na rzecz artystów mając zawartą umowę licencyjną. I również często do tego ustalenia ogranicza swoje czynności. Działania takiego nie można ocenić jako wystarczającego, albowiem korzyścią majątkową sprawcy jest nie tylko zmniejszenie bądź uniknięcie pasywów jakimi są opłaty na rzecz artystów reprezentowanych przez STOART ale również powiększenie majątku jakie sprawca osiągnął. Np. licencjobiorca STOART organizując w oparciu o posiadaną licencję dyskotekę i sprzedając na nią bilety uzyskuje przychód dający czysty zysk po potrąceniu opłat na rzecz artystów wykonawców oraz swoich kosztów, z kolei osoba czyniąca to samo ale bez licencji, osiąga bezprawną korzyść majątkową obejmującą zarówno nie poniesione opłaty jak i nie należny zysk. W tym przypadku działania organów ścigania powinny w takich przypadkach być ukierunkowane na takie ustalenie odniesionej korzyści, które będzie odzwierciedlało wszelkie osiągnięte przez sprawcę zyski.


Pragnę w tym miejscu podkreślić bardzo trafną w mojej ocenie decyzję o powołaniu w 1997 r. Zespołu Przeciwdziałania Naruszeniom Prawa Autorskiego i Praw Pokrewnych, złożonego z przedstawicieli administracji państwowej i sektora prywatnego czyli przedstawicieli organizacji zbiorowego zarządzania.

Głównym celem działania tego zespołu jest walka z naruszeniami praw własności intelektualnej niezależnie na jakim polu to zjawisko występuje. Zasadność jego dalszej pracy nie budzi wątpliwości, pożądana natomiast byłaby jego większa skuteczność w zakresie ochrony praw artystów - wykonawców. Unikanie płacenia należnych wynagrodzeń za korzystanie z utrwalonych wykonań artystom - wykonawcom muzykom jest niewątpliwie jedną z form piractwa. Optymistyczna jest zapowiedź Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Pana B. Zdrojewskiego, rychłej nowelizacji prawa autorskiego. Cieszy również obietnica przedstawiciela Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji min. Adama Rapackiego w sprawie szerokiej pomocy w walce z piractwem. Ministrowie przedstawili propozycje na zebraniu Zespołu Przeciwdziałania Naruszeniom Prawa Autorskiego i Praw Pokrewnych w dniu 30.01.2008 r. Kończąc, wyrażam przekonanie, że jednym z kierunków nowelizacji prawa autorskiego i praw pokrewnych powinno być takie unormowanie rozdziału dotyczącego odpowiedzialności karnej, które w sposób istotny poprawie ochronę praw artystów - wykonawców.


Jerzy Róziewicz
Przewodniczący Zarządu STOART
Warszawa, 25.04.2008 r.



dodano: 02-05-2008
archiwum