Informacja o pierwszej konferencji orkiestr zorganizowanej przez FIM
w Berlinie w dn. 7-9 kwietnia 2008 r.

          
   Konferencja odbyła się w doskonałych warunkach - w budynku Związku Zawodowego Ver.di - można tylko pozazdrościć organizacji, jakości obsługi delegatów, materiałów przygotowywanych na gorąco. W konferencji uczestniczyło 182 delegatów z całego świata.

    Konferencję poświęcono następującym tematom:
1. Żywe wykonawstwo w XXI wieku, a słuchacze
2. Fundusze na orkiestry i dla wykonawców
3. Nowe wymagana, nowe środki przekazu, nowe zagrożenia
4. Rola kierownictwa orkiestr w XXI wieku

   Omawiając pozyskiwanie słuchaczy, niezwykle mocno podkreślano rolę muzyków, trafiających do szkół, zwłaszcza do 6-7 letnich dzieci. Tu konieczna jest ścisła współpraca dyrekcji szkół, orkiestr i w dz. szkolnictwa (kuratoria). Pocieszający był głos Austrii, mówiący, że na poziomie szkół podstawowych, jeszcze jakoś współpraca się układa, natomiast im wyżej, tym gorzej.
   Zwracano uwagę na duże zróżnicowania kulturalne, intelektualne i socjalne, które nie ułatwiają kontaktu ze sztuką przez duże "S". Istnieje przecież ogromna ilość szkół wszystkich stopni, które nie mają żadnego kontaktu z orkiestrami o operze nie wspominając, z prozaicznej przyczyny - ogromna odległość do najbliższego ośrodka kultury.
   Rodzi się więc podstawowe pytanie: jak przygotować nowych słuchaczy? Czy poprzez to, że dzieci same grają? Czy przez samo słuchanie? Przykładem może być Anglia - powstał program wspomagający szkoły (14 mln Funtów) pod kątem - muzyka, kultura. Niemcy - również pomoc finansowa, ale i udział muzyków w wychowaniu nowego, przyszłościowego słuchacza. Tak więc uważa się za zasadne wychodzenie do słuchaczy z tzw. wysoką kulturą (promenady, festiwale, koncerty wiejskie, opery w plenerze) a odchodzenie od tradycyjnej "arystokratyczności" da dobre wyniki.
   Tematem niezwykle ważnym, poruszanym przez wszystkich biorących udział w debacie, było finansowanie orkiestr. Czy publiczne (państwo, samorządy), a może prywatni sponsorzy? I jaki wpływ na wolność artystyczną może mieć prywatne sponsorowanie? Przykład Niemiec - od czasu II Wojny zniknęło wiele orkiestr (utrzymywanych z funduszy państwowych). I jak się to ma do upowszechniania kultury? W dodatku biorąc pod uwagę młodzież z różnych grup etnicznych? Jak do niej trafić? I jak pokazywać nowy repertuar, jak do niego przyciągnąć słuchaczy, jaki nowy rodzaj prezentacji zastosować? Zadano wiele pytań, podjęto wiele prób. W Kanadzie - 25% to państwowe finansowanie. Prywatni płacą podatki na kulturę. Istnieją osobiste związki między sponsorami, a kierownikami orkiestr. Poprawa płacy, ochrony zdrowia, związki zawodowe ściśle współpracują z kierownictwem. Kanada stawia najpierw na dach nad głową i wyżywienie, a dopiero potem - muzyka i kultura.
   Szkocja ma minimalny program nauki muzyki, Finowie od dawna sprzedają bilety na koncerty przez Internet. Tak Włoch jak i Rumun podkreślili, że owszem, trzeba wyjść do słuchaczy, zwłaszcza tych, których nie stać na tzw. wysoką kulturę (finanse), ale przede wszystkim należy dbać o ochronę praw muzyków, warunków i jakość pracy. Omawiano również istotną sprawę, jak wykorzystywać nowe środki przekazu, aby wspomagały wykonawców oraz jak te nowe media mogą zagrozić muzykom. Chodzi zwłaszcza o Internet oraz telefony. Tu szczególna rola dla ministerstw kultury oraz prokuratur i związków zawodowych. Wyrażono zresztą podgląd, że orkiestry wykonujące swą pracę i tak będą filmowane, nagrywane, nadawane tak w telewizji jak i w Internecie.
   Poruszono ważny, nieznany dla polskich orkiestr temat - kierowanie orkiestrą. Otóż dyrygenta egzaminuje i przyjmuje orkiestra. Dla ułatwienia pracy - wydziela z muzyków zespół - radę, która decyduje o ważnych dla zespołu sprawach. Dyrygent ma 1 głos i nie może odrzucić postanowień zespołu. Wiele orkiestr ma szefa orkiestry (wybrany przez członków zespołu), który stale współpracuje z radą.
   Poza tym - stwierdzono, że ani politycy, ani zarządy (municypalne) nie mogą się mieszać w sprawy zespołu. Wszelkie konflikty winny być rozwiązywane we współpracy ze związkiem, opierając się na ustawach.
Jeden z tematów - to przekazywanie wiedzy i doświadczenia młodym, przychodzącym do pracy w orkiestrach.
Zalecenia - kontakty orkiestr ze szkolnymi "muzykami". Zapraszanie młodzieży na próby orkiestr. Branie pod opiekę młodych, zdolnych muzyków, którzy po skończeniu nauki mają w takiej orkiestrze miejsce. Praktyki - od 3 do 12 miesięcy. Dochodziło nawet do 3 lat. Obecnie praktykant kończący 27 lat, nie może być praktykantem. Zresztą obecnie praktyka dla młodych, początkujących - to norma 15 obowiązków w ciągu 12 miesięcy. U nas na szczęście, młodzi są raczej expansywni, szybko asymilują się w zespole. Ridge z USA wspomniał, że Ohio musiało zwolnić 22 muzyków, aby sprostać finansowo, pomimo zwiększającego się zainteresowania klasyką.
   Mówiąc o orkiestrach, delegat z Węgier powiedział, że muzyków traktuje się tak, jak robotników jeśli chodzi o obowiązki. A prawa? A ochrona miejsc pracy? A warunki socjalne? Emerytury? Należy wychowywać urzędników, a nie słuchaczy!
Omawiano również czas pracy. Planowanie winno brać pod uwagę życie prywatne. Szwedzi proponują elastyczny czas pracy. Zapytałem - co to oznacza? Nie otrzymałem odpowiedzi. Zwłaszcza, że planuje się osobne umowy z różnymi grupami muzyków. A więc dziel i rządź!?
   Poruszyłem sprawę przesłuchań, wszyscy się zdziwili. Jaki jest cel przesłuchań? Jest to zabronione. Należy włączyć w tę akcję związki zawodowe i prawników.
   Następnie omawiano sposoby ochrony zdrowia i słuchu. W Argentynie związki zawodowe mają swoją służbę zdrowia. 47% - publiczne ubezpieczenia, 53% - prywatne. Debata była krótka, bo wszyscy zgodnie z układem zbiorowym, są obowiązkowo badani. Natomiast nadal zdania są podzielone, jak chodzi o środki ochrony słuchu dla muzyków.
Okazało się nie po raz pierwszy, że każde państwo ma układ zbiorowy dla artystów, muzyków, śpiewaków. My - nadal nic.
   Najgorętszym tematem okazał się temat - prawa własności intelektualnej! Czyli nasza ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
1. Nie należy przenosić praw (muzyka - na producenta)
2. Pracodawca nie ma prawa zmuszać do przenoszenia praw na producenta
3. Autoryzacja dzieła (za każdym razem trzeba podpisać osobiście autoryzację)
4. Podpisywać umowy na nagranie video, Internet, audycji, żywe wykonanie.
5. Opierać się na prawach pokrewnych w ramach własności intelektualnej
A w ogóle, to należy uświadamiać producenta, że dzięki tobie ma pracę i pieniądze.
   W Ameryce pozbawia się muzyków należnych im praw. Nawet związki stają się poddanymi. Radio np. wymaga otrzymywania wszelkich praw, bo "musi konkurować" z rekinami rynku. Ale już rozpoczęto rozmowy z ministrem kultury - są na dobrej drodze. Polecono, aby orkiestry stały się managerami dla siebie, a w ogóle musimy trzymać się razem, być rewolucyjnymi. Wymagać od dyrekcji tego, co się muzykom należy.
   Delegat z Kanady stwierdził - "wy macie prawa, wam się należy, żądajcie, bo macie to, czego oni potrzebują! Muzykę!"
Obrona Europy przed trendem producenckim, niszczącym jedność orkiestr oraz grożącym kulturze.
Ustawy o własności intelektualnej i prawach pokrewnych muszą być egzekwowane w całej rozciągłości, przy pomocy związków zawodowych oraz mających duże znaczenie - organizacji zbiorowego zarządzania. Ostatnie tematy - to lawina wypowiedzi po moim wystąpieniu na temat przesłuchań! Zwłaszcza wystąpienie przedstawiciela D.O.V. - Karmeiera było interesujące. Otóż wg D.O.V. - przyjmując muzyka, odbywa się próbne przesłuchanie. Cała orkiestra głosuje zaraz po przesłuchaniu. W razie przyjęcia "nowego", następuje okres 3 miesięcy, w trakcie tego czasu, grupa, do której zdawał muzyk, wybiera utwór na ostateczne przesłuchanie. Muzyk zostaje powiadomiony o terminie i utworze na 3 tygodnie wcześniej. Okres próbny może (w zależności od specjalności) rozciągnąć się od 3 do 6 miesięcy.
   Nie przeszkadza to "nowemu" stawać do konkursów w innych zespołach. Ale po podpisaniu umowy na okres stały - nie istnieje forma przesłuchań, zarządzanych przez dyrygenta!! Ostatnie tematy, to stałe szkolenie (np. zmiana zawodu ze względów zdrowotnych), konserwatoria a przygotowanie do pracy w zespołach, ochrona muzyków przez związki zawodowe, wolni strzelcy (niemile widziani w orkiestrach), nowy repertuar a nowe środki i interpretacje, czy współczesny repertuar to jeszcze muzyka, stres dla wykonawcy, czy przyjemność dla muzyków i słuchaczy?
   Anglia - podnosi zarobki muzykom o 20% (BBC), istnieje specjalny fundusz dla młodych oraz świetnie się rozwijających.
Podsumowując - konferencja dała bogaty materiał dla FIM-u oraz tych wszystkich, którzy chcą poprawić życie muzyków, podnieść rangę muzyki w społeczeństwie na najwyższy poziom i chcą chronić zawód muzyka.
   Szkoda, że nasi koledzy z orkiestr nie wypełnili w terminie kwestionariuszy, rozesłanych do nich, przez co w wydanym przez FIM międzynarodowym przeglądzie orkiestr 2008, nie ma słowa o nas.
   Na zakończenie, konferencja przyjęła deklarację końcową, bardzo istotną dla muzyków, sądzę, że zwłaszcza dla naszych. Dużą rolę do odegrania będzie miał nasz związek ZZST "FORUM", zwłaszcza że jesteśmy jedyną polską organizacją w międzynarodowym towarzystwie. Następna, ważna konferencja odbędzie się w listopadzie w Johannesburgu.


Jerzy Górzyński


Copyright © 2000-2008 by FORUM. All rights reserved. Design by lkriss